Przepisami trzeba się dzielić


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Zrazy zawijane

wołowina - tzw. zrazówka albo ligawa - pokrojona w grube na palec plastry - może być też polędwica wołowa, ale jest dość droga i szkoda mi jej na zrazy, wolę z niej zrobić steki

ogórek kiszony krojony w słupki

boczek wędzony krojony w słupki

cebula krojona w grube "pióra"

musztarda (ja zawsze używam sarepską)

dwie szklanki bulionu albo rosołu wołowego lub wegetariańskiego

2-3 suszone grzybki

sól, pieprz do smaku

2 liście laurowe

kilka owoców jałowca

olej do smażenia

mąka pszenna

Plastry wołowiny rozbijam lekko tłuczkiem. Każdy plaster smaruje musztardą, układam na nim kawałek ogórka, boczku i cebuli. Zawijam - a właściwie zwijam w rulonik - dość ciasno i wbijam dwie wykałaczki, tak by się ruloniki nie porozpadały.

Kiedy już wszystkie zrazy będą gotowe oprószam je delikatnie mąka i układam na bardzo mocno rozgrzanym na patelni oleju i szybko smażę ze wszystkich stron. Następnie przekładam obsmażone zrazy do szerokiego garnka. Dolewam szklankę rosołu i zlewam sos, który powstał na patelni. Dorzucam liście laurowe, owoce jałowca, grzyby, trochę pieprzu i solę do smaku, ale ostrożnie, bo rosół jest słony! Zmniejszam ogień i dusze pod przykryciem około 40-50 minut. Czasem godzinę, ale na małym ogniu. Wszystko zależy od rodzaju mięsa. Polędwica nie potrzebuje długiego duszenia ale ligawa nawet godzinkę, inaczej jest twarda jak podeszwa.

Od czasu do czasu dolewam rosołu. W razie potrzeby można dolać wody.

Zrazy najlepiej smakują w towarzystwie tłuczonych ziemniaków albo kaszy gryczanej i tartych buraczków na ciepło. I do tego czerwone wino.

Moje ulubione jesienne jedzenie.

poniedziałek, 27 listopada 2006, upl

Polecane wpisy

  • Niedzielne hamburgery

    Przepis z książki Ferrana Adrii. Mój składał się z bułki, mięsa, pomidora, rukoli, cebuli i soli oraz pieprzu: Ale można i tradycyjnie: bułka, mięso, ser, cebul

  • T-bone steak

    Po ostatniej wizycie na bazarze na Polnej w Beskidzkim Wypasie nie mogłam przestać myśleć o pięknym T-bone steku. Jako, że ten weekend mam niestety pracujący -

  • Niedzielne steki idealne

    To były steki idealne. Przygotowane z miłością i z najlepszego mięsa. Polska polędwica wołowa, kupiona na Polnej (Warszawa) w sklepie Beskidzki Wypas. Miękka i

  • Bigos

    Tak się składa, że na blogu nie ma jeszcze kilku potraw na tradycyjne polskie dania. Dlatego dzisiaj pojawia się przepis na popularny w naszym kraju bigos. Smac

  • Tradycyjny tatar

    Kolejny przepis rodzinny, do którego uwielbiam wracać. Tatar t ten jest chyba moim ulubionym. Najpierw robił go mój dziadek, potem moja mama a teraz ja.  

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
jotesz
2006/11/30 08:54:41
Robię je od dawna a znam od dziecka, kiedy to obserwowałem mamę preparującą te rolady, bo tak je zwała.
Bywało, że robiłem je z ponad dwóch kilogramów wołowiny - rozkładałem wtedy rozklepane plastry na całym stole...
Kilka dni temu też je przygotowałem, w wersji kameralnej (9 szt). Musztardka rosyjska (ostrzejsza), słupki selera naciowego (aromacik), marcheweczki oraz piórka pora zamiast cebuli, bo ta nie daje prostych słupków, kiszone ogóreczki. Dawniej dawałem też słupki pieczarkowe i boczkowe, ale tym razem nie było ich pod ręką.
Żona kocha rolady, bo musi je tylko obrobić termicznie...
Smacznego
-
upl
2006/12/01 09:50:59
ja tez wole ostra musztarde - kupilam ostatnio bardzo fajna angielska awlasciwie francuska HOT ENGLISH MUSTARD - ale w zwiazku z tym, ze moje dziecko jest male, wiec nie moge dodawac nic ostrego do potraw bo nie zje...
pora tez nie jada :/ i grzybow...
czasem dodaje do srodka marchewki krojonek w slupki
-
2006/12/13 21:54:57
Ostatnio robię roladki ze schabu środkowego. Trzeba tylko trafić na taki mięciutki, dobrze się rozbija. Do środka dodaję jeszcze papryczkę czerwoną. Mniam.
-
2007/02/19 14:10:28
Wczoraj właśnie wypróbowałam twój przepis ,obiad był przepyszny .Pierwszy raz w życiu zrazy wyszły mi takie dobre.Robiłam wcześniej,ale po kilku nieudanych próbach zrezygnowałam i nie robiłam ich od kilku lat.Od pewnego czasu czytam Twojego bloga i postanowiłam spróbować jeszcze raz.Teraz ZRAZ ZAWIJANY na stałe pojawi się w moim jadłospisie.Polecam wszystkim.Pozdrawiam
-
upl
2007/02/19 14:42:43
bardzo, bardzo sie ciesze :-) smacznego :-)