Przepisami trzeba się dzielić


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Z myślą o zimie czyli przetwory domowe

Nie robię ich za dużo. Raptem kilka słoiczków, tak by w środku zimy przypomnieć sobie cudny smak i zapach lata.
W tym roku zmobilizowałam się do zrobienia przetworów:
Ja robię je od lat w ten sam sposób – robię klasyczną konfiturę - wszystkie owoce się do tego nadają - bez fixów, żel-fixów itp. itd. Tylko owoce i cukier - ilość cukru zawsze zależy tylko i wyłącznie od zawartości cukru w samych owocach. Czasem trzeba go więcej, czasem minimalnie - trzeba próbować i już.
A konfitury smażę następująco: przebrane, umyte owoce (większe przepoławiam albo kroję na ćwiartki) zasypuje cukrem i powoli podgrzewam. Kiedy osiągną niemal temperaturę wrzenia, zmniejszam ogień i na bardzo słabym duszę jakieś 30-40 minut. Następnie wyłączam i odstawiam do przestygnięcia. W tym czasie z owoców powoli odparuje część płynu. Następnego dnia znów podgrzewam do zawrzenia i duszę około 40 minut - mieszając od czasu do czasu. Znów odstawiam do przestygnięcia.
Zazwyczaj cała operacja trwa 3 lub 4 dni. Wszystko zależy od zawartości wody w owocach i od tego, jaką chcemy uzyskać konsystencję.
Gotową konfiturę przekładam do słoików, zakręcam i pasteryzuję: słoiki wstawiam do garnka z wodą ( do 3/4 wysokości słoików) - na dno kładę bawełniana ściereczkę. Słoiki gotować 15-20 minut od momentu zagotowania się wody. Wyjmuje, ustawiam na ścierce suche aż do ostudzenia i gotowe.

Warto tez poeksperymentować z cukrami i zamiast buraczanego wybrać trzcinowy.

Ja w tym sezonie póki, co zrobiłam konfitury z jagód, truskawek, wiśni i moreli. Ale dopiero się rozkręcam, bo pojawiły się śliwki węgierki.

piątek, 18 lipca 2008, upl

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/07/22 10:17:46
Wyglądają cudownie!
-
2008/07/23 20:15:21
Proszę o informację, jakie słoiki (gorące, ciepłe czy zimne?) wstawiamy do jakiej wody (gorącej, ciepłej czy zimnej?) Nie mam doświadczenia z pasteryzacją, a właśnie napełniłam kilka wyparzonych słoiczków jagodami ugotowanymi z cukrem. Pozdrawiam :-)
-
upl
2008/07/24 10:38:22
no wiec ja wstawiam cieple konfitury - tzn nakladm do sloikow, zakrecam i wkladam do zimnej wody i podgrzewam az bedzie wrzalo - szybko zmniejszam ogien i pasteryzuje przepisowy czas

potem zostawiam do ostygniecia w wodzie a czasem jak lekko przestygna wyjmuje i stawiam "do gory nogami" do ostygniecia :-)

ale zdarzylo mi sie tez zupelnie zimne sloiki z konfiturami wstawic do zimnej wody i podgrzewac :-)

wszystkie metody byly skuteczne
zero plesni ;-)
-
2008/07/24 10:47:58
Bardzo dziękuję :-)
-
upl
2008/07/24 11:29:10
ale trzeba pamietac o polozeniu bawelnianej szmatki/scierki na dno garnka, zeby sloiki nie tlukly sie o garnek
-
2008/07/24 23:04:04
Pamiętałam :-)
-
Gość: kudłaty, evdo-78-30-99-133.subscribers.sferia.net
2008/09/28 07:24:55
Tak można robić przy tanim źródle energii.
-
2009/09/19 21:47:19
Świetne,zrobiłyśmy z mamuśką niskocukrową wersję tj. na ok 8 kg śliwek pół kg cukru i wyszły świetne:)
Dziękuję ci za przepis no i pozwoliłam sobie zacytować ciebie na blogu
waniliowachmurka.blox.pl/2009/09/Czeko-dzem-i-powidla-sliwkowe.html

Buźka;*