Przepisami trzeba się dzielić


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Prawdziwy chłodnik z botwinką

 Odzyskałam kuchenkę - mam nową i mogę gotować znowu. Zrobiłam więc prawdziwy chłodnik - na botwince.

chlodnik 

botwinka

łyżka soku z cytryny

ogórki gruntowe - tarte na tarce

rzodkiewka tarta na tarce

gotowane jajko

kefir i jogurt naturalny

sól i pieprz do smaku

szczypiorek i koperek

Botwinę i buraczki posiekałam drobno. Wrzuciłam do garnka, zalałam niewielka ilością wody, posoliłam i gotowałam do miękkości - około 15 minut. Dodałam łyżkę soku z cytryny i wymieszałam. Przestudziłam i dodałam do botwiny jogurt i kefir (może być też zsiadłe mleko) - wymieszałam. Dorzuciłam ogórki i rzodkiewki a także szczypiorek i koperek. Wymieszałam - dodałam do smaku soli i pieprzu. Przełożyłam do talerzy a na wierzchu położyłam ćwiartki jajka ugotowanego na twardo.

Jak dla mnie rewelacja.

piątek, 22 czerwca 2012, upl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/06/22 13:47:56
uwielbiam chłodnik! właśnie taki robiłam kilka dni temu :)
-
majanaboxing
2012/06/22 17:24:59
Piękny ma kolor!:-)
-
2012/06/22 21:53:21
chyba ostatnio mamy podobne smaki ;)
u mnie też chłodnik na tapecie - rewelacja
-
upl
2012/06/22 23:30:07
Onanieona77 taka pora roku :) jak tu sie oprzec mlodej botwinie? ;)