Przepisami trzeba się dzielić


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Niedzielne steki idealne

To były steki idealne. Przygotowane z miłością i z najlepszego mięsa. Polska polędwica wołowa, kupiona na Polnej (Warszawa) w sklepie Beskidzki Wypas. Miękka i rozpływająca się w ustach. Smażona krótko, na bardzo gorącej patelni i z odrobiną oliwy - na krwisto. A do tego świetna wiosenno-letnia sałatka izraelska i salsa pomidorowa.

Tak dobre mięso nie potrzebuje już żadnych przypraw - no może poza solą, pieprzem i ewentualnie masłem czosnkowym.

Niedzielny obiad idealny.

steki wołowe

steki wołowe

Steki sponsorował i smażył dziś mój mąż.

niedziela, 19 maja 2013, upl
Tagi: wołowina

Polecane wpisy

  • Bok choy z wołowiną

    To danie to mój ostatni przegląd lodówki. Bardzo udany zresztą :-) dwie duże kapusty chińskie - bok choy (przed smażeniem wrzuciłam ją na 10 sekund do wrzątku)

  • Niedzielne hamburgery

    Przepis z książki Ferrana Adrii. Mój składał się z bułki, mięsa, pomidora, rukoli, cebuli i soli oraz pieprzu: Ale można i tradycyjnie: bułka, mięso, ser, cebul

  • T-bone steak

    Po ostatniej wizycie na bazarze na Polnej w Beskidzkim Wypasie nie mogłam przestać myśleć o pięknym T-bone steku. Jako, że ten weekend mam niestety pracujący -

  • Klopsiki Tex-Mex

    Tex-Mex jest połączeniem kuchni Stanów Zjednoczonych z kuchnią Meksyku, które jest typowe dla amerykańskiego stanu Teksas. Charakteryzuje się potrawami z fasol

  • Węgierski gulasz de Luxe

    Węgierski gulasz de Luxe (Különleges gulyás) to łatwe w przygotowaniu, pyszne i pożywne danie, idealne na chłodne wieczory. Przepis na podstawie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/05/24 14:27:26
Uwielbiam dobry stek. Tyle, ze nie mam dostepu do polskiej wolowiny ale za to moge sobie pozwolic na Angusa albo nowozelandziego filecika.
I wtedy bardzo kremowe puree z creme fraiche i musztarda i wio!
PS- podziele sie z Toba i kazdym czytelnikiem moim sposobem na bardzo, bardzo kremowe puree.
Przed ugotowaniem, kroje ziemniaki na male kostki o grubosci ok 1cm- gotuja sie szybciej i dzieki temu, ze potniesz je na male czastki- wypuszcza mnostwo skrobii.
Zanim je ugotujesz wyplucz je kilka razy az woda bedzie kompletnie czysta.
Ugotuj az beda miekkie i osusz w garnku. Potem zacznij je rozgniatac z bardzo dobrym maslem. Masla daj tylko moze 1-2 lyzki. Potem przetrzyj calosc przez drobne sito. Raz, moze dwa razy. Potem dodaj czubata lyzke creme fraiche, musztarde, sol i swiezo zmielony pieprz. (zalezy od Ciebie jakiej musztardy uzyjesz, moze byc Dijon, sarepska, moskiewska. Ja uzywam z terragonem i szampanem bo pasuje mi do stekow)
I potem jak uzyskasz gladki krem, mozesz dodac jeszcze lyzke masla i lekko podgrzac bo od zimnej smietany i zimnego masla temperatura puree moze sie lekko zmienic ale uwazaj jak bedziesz podgrzewac. Mieszaj mase caly czas zeby maslo nie wucieklo na powierzchnie- do mieszania mozesz uzyc nawet i trzepaczki zeby bylo bardziej puszyste.
Ot i caly sekret ukradziony od Hestona Blumenthala i lekko zmodyfikowany przeze mnie.

-
upl
2013/05/24 21:29:07
Mysmy znalezli sklep z doskonalymi stekami z hereforda i angusa :) nastepnym razem rzucam sie na t-bona i dziekuje za przepis :) mmmmmmmmm
-
2013/05/27 10:49:03
Zanim na t-bona sie rzucisz to sprubuj sirloin. Najlepiej o grubosci minimum 2,5cm. I koniecznie ale to koniecznie z wieloma, cieniutkimi zylkami tluszczu.
Az mnie dreszcze przechodza na sama mysl...
-
upl
2013/05/27 14:34:28
ja to sie mogę rzucac na to co akurat jest ;-)