Przepisami trzeba się dzielić


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Ostre pikle z tomatillo

Tomatillo to nie są pomidory - mimo, że na pierwszy rzut oka są do nich podobne. Małe, cierpkie i niesmaczne, chyba, że...

pikle tomatillo

1-1,2 kilograma tomatillo - obranych, umytych i pokrojonych w ósemki

ok. 780 ml białego octu winnego

ok. 780 ml wody

2 łyżki + 2 łyżeczki soli

2 łyżki cukru

6 papryczek ostrych - ja dałam małe czerwone i suszone a powinny być - jalapeno - pokrojone w plastry

6 ząbków czosnku

3 łyżeczki nasion kuminu

Do wyparzonych słoików napakowałam pokrojonych tomatillo. Dorzuciłam papryczki i czosnek oraz nasiona kuminu.

Ocet, wodę, sól i cukier zagotowałam w garnku. Gotowałam 2 minuty. Sól i cukier muszą się rozpuścić. Gorącą zalewa zalałam tomatillo. Zamknęłam słoik i odstawiłam do przestygnięcia. Chłodne wstawiłam do lodówki. Przetrzymają w lodówce miesiąc. Poza nią się zepsują. Pycha jak dla mnie.

piątek, 30 sierpnia 2013, upl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/08/30 20:20:01
gdzie można je dostać?
-
upl
2013/08/30 21:28:42
Tomatillo? Kupilam na bazarze na warszawskim Imielinie - Bazar na Dołku
-
majanaboxing
2013/09/02 22:26:12
Ciekawe są! Chyba nie próbowałam jeszcze.