Przepisami trzeba się dzielić!
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Zakładki:
CZYTAM I ZAGLĄDAM BO LUBIĘ:
FOTO
KULINARNE:
LITWA
POLECAM!!!
WAŻNE:
*WOLNA POLSKA*
upl@gazeta.pl


My blog is worth $31,614.24.
How much is your blog worth?

wtorek, 09 lutego 2010
Międzynarodowy dzień pizzy
czwartek, 04 lutego 2010
Pierogi z cielęciną

Farsz:

pół kilo tłustej cielęciny - wzięłam karkówki

dwa ząbki czosnku

sól

trochę oleju (ale odrobinę)

majeranek do smaku

Ciasto:

400 g mąki pszennej

szczypta soli

ciepła woda - tyle ile mąka przyjmie

Do zmielonego mięsa dodałam przeciśniętego przez praskę czosnku, soli, majeranku i odrobinę oleju.

Do mąki z solą powoli dodawałam wodę zagniatając ciasto. Wyrobione ciasto musi być elastyczne - nie może kleić się do rąk. Ja lubię cienkie ciasto pierogowe - więc rozwałkowuję je bardzo cieniutko, wykrawam krążki i nakładam farsz i smaruję brzegi krążka wodą a następnie składam na pół i dokładnie zalepiam.

Układam pierogi na talerzu oprószony mąka i pozwalam im trochę przeschnąć a następnie gotuję we wrzątku albo rosole. Kiedy wypłyną na powierzchnie potrzebują jakichś 3-5 minut - w zależności od wielkości pierogów.

Nadmiar pierogów - a wyszło mi ich w sumie ok 60 sztuk - zamrażam na surowo.



poniedziałek, 01 lutego 2010
Pizza na pocieszenie
Pizza na pocieszenie dla chorego dziecka i dla całkiem zdrowego taty.
Tuńczyk, szynka parmeńska,
anchois, oliwki i kabanos...





piątek, 29 stycznia 2010
Azjatycko-europejski obiad
4 grube kotlety z polędwicy wołowej - średnio krwiste

filiżanka tajskiego ryżu (nie jaśminowego) - ugotowana według opisu na opakowaniu

3 rozbełtane jajka
2 łyżki sosu sojowego
garstka mrożonego groszku i marchewki - nie trzeba go rozmrażać do końca
2 pokrojone w plasterki kabanosy
japońska przyprawa do smażonego ryżu

Jajka wymieszałam z sosem sojowym i wylałam na rozgrzany na patelni olej. Na nie do końca ścięte jajka wrzuciłam ryż, wymieszałam, dodałam marchewkę i groszek - zamieszałam ponownie. Dorzuciłam kabanosy i dosypałam przyprawy. Zamieszałam dokładnie i smażyłam jeszcze jakieś 5-8 minut.
Gotowe.

Wiem, że kabanosy to mało typowy składnik smażonego ryżu ale moim zdaniem pasuje. Moi chińscy sąsiedzi - fani polskich kabanosów - uważają, że pasuje. Mój mąż do zestawu warzyw dołączyłby jeszcze kukurydzę.
Co do przyprawy - to kupiłam ją w japońsko-koreańskich delikatesach. Polecam.
PS Można dodać trochę oleju sezamowego.


poniedziałek, 25 stycznia 2010
Baba drożdżowa
Baba wyszła całkiem całkiem aczkolwiek daleko jej do finezji i lekkości pannettone. Na pewno łatwiej ją przygotować:

pół kilo pszennej mąki
paczka suszonych drożdży na pół kilo mąki
3 żółtka
100 g cukru
szczypta soli
250 ml ciepłego mleka
70 g stopionego masła + trochę masła do posmarowania baby
garść rodzynek
łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

Do przesianej mąki dosypałam drożdży - zawsze robię wgłębienie w mące - trochę cukru i dolałam kilka łyżek mleka. Zostawiłam żeby drożdże się "ożywiły". Kiedy zaczęły "bulgotać" dodałam resztę cukru, mleka i żółtka oraz sól i zaczęłam wyrabiać, tzn. nie ja tym razem ale mikser. Na koniec dolałam mleka i dobrze wyrabiałam aż powstała gładka masa, która nie lepi się do dłoni.
Odstawiłam do wyrośnięcia na godzinę.
Po godzinie dodałam rodzynki i skórkę i znów zagniotłam - bardzo dokładnie i energicznie i znów odstawiłam do wyrośnięcia - tak by ciasto podwoiło objętość.
I znów zagniotłam ciasto. Dokładnie i energicznie a następnie przełożyłam do papierowej formy i odstawiłam, by znów podwoiło objętość.
Wyrośnięte ciasto posmarowałam roztopionym masłem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 185 stopni C - na najniższą półkę. Piekłam około 35-40 minut nie otwierając piekarnika. Ciasto opada, jeśli się je "wietrzy" podczas pieczenia i robi się zakalec.
Po upieczeniu musi przestygnąć - ciepłe się kiepsko kroi, co widać na zdjęciu nr 2.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 86