Przepisami trzeba się dzielić
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl

Dieta bezglutenowo-bezcukrowa

piątek, 11 lutego 2011


białka z 3 jajek

250 g cukru-pudru

2 łyżeczki mielonego cynamonu (wg mnie można więcej)

400 g drobno mielonych migdałów - ja użyłam 450 g

szczypta soli

można dodać Amaretto albo ekstraktu waniliowego

Białka ubiłam na sztywno - dodałam cukru i wymieszałam dokładnie. Następnie dodałam drobno zmielonych migdałów, sól i cynamon. Wymieszałam masę dokładnie. Następnie stopniowo dodawałam resztę migdałów i wyrabiałam ciasto ręką.

Ciasto jest mocno klejące. Można je wstawić na 30-40 min do lodówki.

Rozwałkowywałam je stopniowo - posypując stolnice cukrem-pudrem - i wycinałam gwiazdki (tradycyjnie robi się ja na Boże Narodzenie).

Piekłam przez 10-13 minut w 175 stopniach C.

Wyszło mi ich bardzo dużo.
Kiedy są jeszcze ciepłe są w środku nieco ciągnące ale kiedy wystygną, robią się kruchutkie. Idealne do kawy czy aromatycznej herbaty. Niemcy smarują te gwiazdki jeszcze białkowo-cukrowa glazurą i dopiero wtedy zapiekają. Ja wolę bez i tak są bardzo słodkie.

środa, 19 maja 2010


400 g tłustego twarogu
300 g ciastek bezglutenowych
100 g masła
180 g cukru
4 jajka
szczypta soli
łyżka (lub dwie) ekstraktu waniliowego
2 łyżki dżemu truskawkowego, malinowego, wiśniowego albo innego czerwonego i kwaskowatego

Potrzebna też będzie forma na muffiny i papilotki - najlepiej białe.

Ciastka trzeba zmiksować albo utłuc na drobno - raczej nie powinno być dużych kawałków - powinno to trochę przypominać bułkę tartą. Roztopionym masłem zalewam ciastka i mieszam dokładnie widelcem aż powstanie lepka masa. Nie można tez przesadzić, żeby nie powstała paciaja.

Do formy na muffiny wkładam papilotki a następnie do każdej papilotki solidną łyżkę (tak mniej więcej) ciastek z masłem. Ubijam ciastka - powinien powstać dość zwarty spód. Można do tego użyć szklanki - przygnieść ciastka jej dnem.

Ser ucieram z cukrem na gładką masę a następnie dodaję po kolei rozbełtane jajka, szczyptę soli i ekstrakt waniliowy. Mieszam dokładnie, na gładka masę i stopniowo wylewam do papilotek, na ciastkowy spód.

Mini-serniki piekę w temperaturze 190 stopni C - ok. 30 minut - wyjmuję na chwilę, żeby posmarować je dżemem i wstawiam na 8-10 minut z powrotem do piekarnika.
Przestudzone serniczki wstawiam do lodówki - żeby ładnie stężały.

To jeden z najfajniejszych pomysłów na sernik. W sumie to na wielu blogach się pojawiały mini-serniki ale na tym wyglądają absolutnie rewelacyjnie i aż się chce po nie sięgnąć. Moje nie wyszły takie eleganckie wizualnie - ale były smaczne :-)
czwartek, 15 maja 2008

4 jajka
200g drobnego cukru do pieczenia
200g stopionej margaryny bezmlecznej
100g drobno zmielonych migdałów

150g mąki gryczanej
1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
1 op. cukru waniliowego

Do przełożenia:
200g marmolady morelowej lub pomarańczowej
1 łyżka soku z cytryny

Lukier:
100g cukru pudru
3 łyżki soku z cytryny
kandyzowana skórka pomarańczowa i trochę mielonych orzechów do posypania
margaryna do wysmarowania tortownicy

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Wierzch i boki tortownicy smarujemy margaryną. Jajka ubijamy z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy stopioną margarynę, migdały, a następnie stopniowo na niskich obrotach miksera mąkę gryczana wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Przekładamy masę do tortownicy i pieczemy ok. 40-45 min, aż wierzch się zrumieni, a patyczek wbity w środek ciasta będzie suchy. Wyjmujemy ciasto i studzimy.

Kroimy upieczone ciasto na 2 w miarę równe części i smarujemy dolną warstwę marmoladą, podgrzaną z sokiem cytrynowym. Kładziemy na wierzch drugą część ciasta. Ucieramy składniki lukru i polewamy nim wierzch ciasta. Wierzch posypujemy skórką pomarańczową.

Ale ja postanowiłam przepis jeszcze zmodyfikować. Zamiast cukru dałam melasy kukurydzianej (250 ml, ale to za dużo, ciasto wyszło za słodkie) i okazało się, że muszę dosypać mąki gryczanej - tak ok. 3 łyżek. Pieczenie też trwało dłużej - o jakieś 10 minut. Na wierzch posypałam migdałowe płatki i skórkę kandyzowaną i polałam miodem.

A przepis ściągnęłam stąd. Trochę go musiałam zmodyfikować, pod kątem mlecznym.

A props to bardzo fajny blog kulinarny. Fajne przepisy i ciekawie się czyta. Polecam!

PS proszek do pieczenia powinien być też bezglutenowy - do kupienia w sklepach "eko" albo można użyć samej sody oczyszczonej - ok 1/2 łyżeczki z małą "górką"

niedziela, 29 października 2006

czyli z oliwą, czosnkiem i parmezanem

fusilli bezglutenowe (Schär - bardzo smaczny i na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie jak zrobiony z pszenicy)

dobra oliwa

kilka ząbków czosnku - posiekanego drobno

sól do smaku

tartego parmezanu albo innego twardego sera np. Grana Padano

Makaron ugotować wg instrukcji na pudełku. Osaczyć na sitku. W szerokim garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć krotko czosnek, posolić do smaku. Wrzucić osaczony makaron, wymieszać i przerzucić na talerz. Posypać parmezanem i gotowe.

Jest jeszcze wersja ognista - dodaje do oliwy i czosnku pokruszonej ostrej papryczki. Ale uwaga! Pali okrutnie!

niedziela, 11 czerwca 2006

125 g mąki gryczanej

125 g mąki ryżowej

250-300 ml mleka albo wody gazowanej

1 jajko

saszetka drożdży instant (7 g)

50 g rozpuszczonego masła (nie jest konieczne!)

szczypta soli

olej do smażenia

Oba rodzaje mąki wsypać do sporej miski, dosypać drożdży, dodać jajko i powoli, wlewając wodę mieszać - na końcu dodać masło i sól. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany, bez grudek. Odstawić całość na 20-30 minut . Smażyć z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni na oleju na złoty kolor.

piątek, 09 czerwca 2006

 

gotowany ryż - najlepiej gotowany na sypko - lekko niedogotowany

mleko

cynamon

miód

rodzynki namoczone w wodzie

3-4 łyżeczki masła

Ryż, ugotowany i odcedzony wcześniej przesypać do żaroodpornego naczynia. W szklance wymieszać ciepłe mleko z miodem i cynamonem - tak by miód się dobrze rozpuścił. Zalać mlekiem ryż, dosypać rodzynek - odciśniętych z nadmiaru wody. Wszystko wymieszać dokładnie. Mleka nie powinno być za dużo, tak mniej więcej do połowy objętości ryżu. Na wierzchu położyć masła.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec aż się z wierzchu zrumieni a mleko zostanie wchłonięte przez ryż.

Do ryżu można dodać tarte jabłko albo biały ser.