Przepisami trzeba się dzielić
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            


Blog niesponsorowany! Proszę nie wysyłać mi ofert umieszczenia reklam na blogu. Nie jestem nimi zainteresowana :-)

upl@gazeta.pl

WIGILIJNIE

środa, 25 grudnia 2013

kulebiak z kapustą i grzybamikulebiak z kapustą i grzybamikulebiak z kapustą i grzybami 

Ciasto:

pół kilograma mąki pszennej

250 ml mleka - około szklanki

30 g drożdży

pół łyżki cukru

łyżeczka soli

2 jajka i jedno żółtko

2 łyżki oleju

łyżka masła

łyżeczka soli

Farsz:

500 g kapusty kiszonej

suszonych grzybów

cebula

masło i olej do smażenia

pieprz i sól do smaku

+ jajko do posmarowania

Na noc namoczyłam w niewielkiej ilości wody grzyby. Rano je ugotowałam nie zmieniając wody.

Następnie zrobiłam farsz: na maśle z olejem podsmażyłam posiekaną drobno cebulę. Dodałam pokrojone drobno grzyby i dodałam odciśniętą i poszatkowaną kapustę. Doprawiłam solą i pieprzem. Dusiłam tak długo, aż kapusta zmiękła.

Ok. 100 g mąki przesypałam do dużej miski - wkruszyłam do niej drożdży, wlałam trochę letniego mleka i wsypałam cukru. Lekko wymieszałam i odstawiłam do wyrośnięcia - drożdże muszą zacząć bulgotać. Wystarczy 30 minut w cieple.

Następnie dodałam resztę mleka do którego dodałam masło, żeby się rozpuściło. Dosypałam połowę pozostałej mąki przesianej z solą i zagniatałam. Ja to robiłam w robocie kuchennym. Następnie dodałam jajka i olej - cały czas zagniatając. Dosypałam resztę mąki i zagniotłam gładkie, nie klejące się do dłoni ciasto, które odstawiłam do wyrośnięcia na co najmniej godzinę.

Wyrośnięte ciasto zagniotłam jeszcze raz i podzieliłam na dwie części - obie rozwałkowałam na prostokątne placki. Nałożyłam farsz i zwinęłam. Kulebiaki można jeszcze fantazyjnie ozdobić ciastem, ale nie trzeba. Trzeba za to uważać, żeby w miarę szczelnie zawinąć ciasto, tak by farsz nie wypadł i nie wypłynął.

Wierzch kulebiaków posmarowałam roztrzepanym jajkiem i odstawiłam je na 30 min do wyrośnięcia. Następnie wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C na ok. 50 minut. Kulebiaki muszą się zarumienić i zezłocić - nie wolno przesadzić z czasem pieczenia, bo wyschną.

niedziela, 22 grudnia 2013

szybki piernik

szybki piernik

3 jajka

250 g masła

2 łyżki miodu

200 g złotego cukru trzcinowego albo zwykłego

3 łyżki gorzkiego kakao

2 łyżki przyprawy do piernika - gotowej albo domowej

ok. szklanki powideł śliwkowych

400 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczka sody

szczypta soli

50 g orzechów włoskich - prażonych, siekanych

+ gorzka czekolada do posmarowania ciasta - 1 tabliczka

W garnku podgrzałam masło, miód, przyprawy, kakao i powidła - nie wolno tego zagotować. Masło musi się rozpuścić - trzeba cały czas mieszać masę. Odstawiłam do przestygnięcia.

W tym czasie przesiałam mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oraz solą.

W dużej misce ubiłam jajka z cukrem na puszystą masę. Dolałam stopniowo masę z garnuszka - wymieszałam, a na koniec dodałam stopniowo mąkę. Wymieszałam. Dodałam posiekanych orzechów i wymieszałam.

Gotową masę przelałam do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na godzinę i 15 minut.

Gotowe i przestudzone ciasto posmarowałam roztopioną czekoladą. Wystarczy tabliczkę czekolady rozpuścić w niewielkim garnuszku z dodatkiem łyżki masła. Masą posmarować ciasto i odstawić by stężało. Wierzch posypałam jeszcze groszkami czekoladowymi, ale można na przykład użyć posiekanych orzechów.

Pierwszego dnia wydał mi się nazbyt puchaty, ale już drugiego dnia był idealnie wilgotny. Bardzo, bardzo smaczny.

sobota, 21 grudnia 2013

W tym roku poszłam na łatwiznę i użyłam ciasta piernikowego z IKEI - ale warto, bo jest naprawdę dobre.

Do tego lukier do sklejenia pierniczków, cukrowe ozdoby i barwnik spożywczy.

choinka z pierników

choinka z pierników

choinka z pierników

choinka z pierników

choinka z pierników

choinka z pierników

środa, 18 grudnia 2013

Staram się powoli wywołać świąteczny nastrój w domu, mimo, że grudzień pachnie raczej wiosną.


Formę kupiłam w Duce, a ciasto zrobiłam według przepisu na tzw. murzynka. Można wykorzystać jakiekolwiek ciasto ucierane i dodać dowolne przyprawy.

Do tego lukier, cukrowe kulki i pseudopiernikowy ludek gotowy :-)

środa, 26 grudnia 2012

 makowiec

Ciasto:

500 g mąki pszennej

paczka suszonych drożdży

około 200 ml ciepłego mleka

100 g roztopionego masła

100 g drobnego cukru

3 jajka (żółtka i białka osobno - 2 białka należy odłożyć - dodam je do masy makowej)

szczypta soli

Z drożdży, łyżki cukru, mleka i 100 g mąki zrobiłam zaczyn. Wymieszałam wszystko dobrze i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia. Przy drożdżach suszonych nie jest to właściwie konieczne, ale ja na wszelki wypadek robię.

Utarłam żółtka z resztą cukru i dodałam do zaczynu. Potem dodałam resztę mąki, białko i roztopione masło. Wyrabiałam tak długo aż przestało się kleić do rąk. W razie potrzeby można dosypać mąki. Wyrabiać aż będzie gotowe.

Wyrobione ciasto odstawiłam na dwie godziny do wyrośnięcia.

W tym czasie zrobiłam masę makową.

Masa makowa:

400 g maku

100 g cukru

50 g masła

4 łyżki naturalnego miodu

150 g rodzynek - sparzonych wrzątkiem

2 garści siekanych orzechów włoskich

50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 białka ubite na sztywno - te, które pozostały z robienia cista drożdżowego


Mak trzeba koniecznie wypłukać, osączyć i zalać wrzątkiem a następnie gotować - tak koło 30 minut. Odcedzić, odcisnąć i zmielić dwukrotnie a najlepiej trzykrotnie. Można tez kupić gotowy mak mielony - ale taki bez dodatków i nie z puszki.

W rondelku rozpuściłam masło, miód i cukier - dodałam skórkę, rodzynki i mak. Wszystko dokładnie wymieszałam i smażyłam na małym ogniu 10-20 minut. Odstawiłam do ostudzenia. Na koniec dodałam dwa, ubite na sztywno, białka i wymieszałam.

Gotowe, wyrośnięte ciasto podzieliłam na dwie części - z tej ilości ciasta i maku wyjdą dwie strucle. Każdą z części rozwałkowałam na papierze do pieczenia (musi powstać prostokąt) - rozłożyłam na każdej po połowie i zawinęłam ciasto powoli, tak by brzeg znalazła się pod spodem.

Odstawiłam na 30 minut do wyrośnięcia.

Ciasto trzeba koniecznie piec w pergaminie, by nie popękało. Piekłam w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 30 minut.

Po ostygnięciu ciasto można polukrować i posypać skórka pomarańczową.

Strucla ładnie urosła - niestety - za cienko rozwałkowałam ciasto i trochę popękała. Masa makowa była trochę za wilgotna i ciasto nieco się zapadło. Za to długo była wilgotna i świeża.

makowiec

makowiec

makowiec

piątek, 21 grudnia 2012

Co roku udoskonalam przepis na keks - coś dodaję, coś zastępuję.

A kiedyś zrobię keks idealny.

keks wigilijny

keks wigilijny

200 g miękkiego masła

120 g ciemnego cukru muscovado

4 jajka

280 g mąki pszennej

10 g proszku do pieczenia

szczypta soli

łyżeczka cynamonu

1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

szczypta mielonych goździków

szczypta mielonego kardamonu

2 łyżki dżemu pomarańczowego, ja użyłam angielskiego z gorzkich pomarańczy

łyżka melasy

co najmniej pół kilograma owoców suszonych - rodzynki, żurawina, skórka pomarańczowa albo skórka z cytrona, posiekane morele suszone i suszone śliwki i daktyle oraz kandyzowana wiśnia

skórka starta z pomarańczy

skórka starta z cytryny albo limonki

kilka grubo siekanych orzechów włoskich

5 łyżek kirschu i 4-5 łyżek soku z pomarańczy do namoczenia owoców

50 ml gorącej, czarnej i mocnej herbaty (najlepiej Earl Grey) + 1 łyżka melasy - do nasączenia ciasta


Zaczęłam od namoczenia rodzynek, śliwek, moreli i żurawiny w kirschu. Nie trzeba tego robić dzień wcześniej - wystarczy kirsch i sok z pomarańczy podgrzać w rondelku i wrzucić do niego owoce. Podgrzewać całość kilka minut, odstawić do przestygnięcia i gotowe. Po przestygnięciu zlać rum do osobnego naczynia, osączyć owoce i wraz z innymi bakaliami wsypać do miski, dosypać dwie, trzy łyżki mąki i wymieszać - to powinno zapobiec opadaniu bakalii na dno ciasta.

Mąkę, proszek do pieczenia i sól przesiałam do miski, wymieszałam dokładnie.

W dużej misce utarłam miękkie masło z cukrem, dodając po jednym jajku - masa powinna być gładka. Następnie stopniowo zaczęłam dodawać wymieszane sypkie składniki - w tym przyprawy. Kiedy ciasto było już idealnie gładkie dodałam dżem i sok z rumem, a następnie bakalie - trzeba je delikatnie wmieszać - ja to zrobiłam silikonową szpatułką, ale drewniana łyżka też się sprawdza.

Masę przelałam do formy keksowej - wysmarowanej olejem i wyłożonej papierem pergaminowym.

Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. Zaraz po zamknięciu drzwiczek obniżyłam temperaturę do 175 stopni C i piekłam około godziny i 15 minut.

Żeby ciasto nie popękało można po jakichś 10-15 minutach przeciąć je nożem wzdłuż.

Ciasto jest gotowe, kiedy wetknięty w nie drewniany patyczek wyciągamy suchy.

Jeszcze ciepłe ciasto nakłułam drewnianym patyczkiem - tak aż po samo dno i równomiernie podlałam mieszanką herbaty i melasy (wcześniej wszystko dokładnie wymieszałam). Po przestygnięciu ciasto można od razu zjeść, albo zawinąć w pergamin i folię spożywczą. Długo zachowuje świeżość.

keks wigilijny

keks wigilijny

No i niemiecki Kirschwasser:

kirschwasser

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7